Małe jest piękne i czarujące – wolffia bezkorzeniowa

Letnie wyprawy terenowe w poszukiwaniu chruścików (Trichoptera) i innych owadów wodnych oraz w poszukiwaniu unikalnego piękna przyrodniczego ekosystemów wodnych, pozwalają mi odwiedzać miejsca nieprzystępne i położone z dala od utartych szlaków. W trakcie przedzierania się przez chaszcze i oganiania się od owadów krwiopijnych, udaje mi się spotykać gatunki niezwykłe. Czym innym jest o nich czytać w podręcznikach, czym innym spotkać się "oko w oko".

Na zamieszczonej fotografii widać najmniejszą roślinę kwiatową świata – wolffię bezkorzeniową (Wolffia arrhiza). To te mniejsze, zielone kuleczki, wielkości 1-1,5 mm. Roślina kosmopolityczno-subtropikalna, spotkana przeze mnie "latoś"* w Delcie Wisły. W Europie Środokowej nie kwitnie (rozmnaża się wegetatywnie).

Te większe "kuleczki" to rzęsa drobna (Lemna minor), dość pospolita roślina wodna. Obie uwiecznione na zdjęciu rośliny zaliczane są do grupy ekologicznej zwanej pleustonem (zbiorowiska organizmów unoszących się na powierzchni wody). Związane są z wodami stojącymi i stagnującymi (zakola rzek, wody wolnopłynące, rowy itd.). Dość łatwo mogą być przenoszone przez ptaki wodne. Dlatego spotkać możemy je w zaskakujących z pozoru miejscach. Bo skoro w rzece woda płynie w jednym kierunku to dlaczego spotykamy te rośliny w środkowych i górnych odcinkach? Skąd się tam biorą kiedy ciągle są znoszone w dół rzeki? Rzesę – zwłaszcza rzęsę trójrowkową (Lemna trisulca) – możemy spotkać nawet w źródliskach helokrenowych. "Głębokość" wody sięga 2-3 mm, jak więc unosić się w takiej wodzie (przecież to pleuston)? W zasadzie rzęsa leży na podłożu i jest obmywana przez wodę. Jak się tam dostała? Jedynym wytłumaczeniem może być zawleczenie przez ptatki lub zwierzynę, lubiącą kąpiele płotne (np. dzik).

Badanie bioróżnorodności to nie jest tylko odnotowywanie obserwacji i różnorodnego bogactwa przyrodniczego ale także poszukiwanie ogólnych praw i zasad rozmieszczenia, czyli próba odpowiedzi na pytanie dlaczego jest właśnie tak. Wyprawy terenowe są zbieraniem wrażeń i okazją do przemyśleń.

Wolfia jest tak mała, że trudno ją dostrzec. Zwłaszcza, gdy występuje w towarzystwie pospolitych rzęs. Wystarczy jednak zwolnić, aby w z pozoru banalnym i pospolitym otoczeniu wyłowić wzrokiem i dotrzec umysłem rzeczy niezwykłe i wyjątkowe. Pośpiech nas zubaża… Nie trzeba podróżować daleko, by zobaczyć rzeczy niezwykłe i wyjątkowe. Wolne i skromne życie pozwala więcej zobaczyć, więcej doświadczyć, więcej zrozumieć. Bo cóż zobaczą ci, którzy lecą gdzieś daleko, w egzotyczne kraje, ale większość czasu i tak spędzą w samochodach, samolotach i hotelowych pokojach oraz popkulturowych, powierzchownych wycieczkach? Nic dziwnego, że coraz większym zainteresowaniem cieszy się styl życia zwany minimalizmem: ludzie ograniczają liczbę posiadanych rzeczy (ideałem jest mieć mniej niż 100) ale dzięki temu odzyskują czas dla siebie i czas na kontakty z przyjaciółmi. Co daje zapracowanemu "japiszonowi" wysoka pensja, kiedy nie ma czasu nawet wydać tych mozolnie zarobionych pieniędzy? Wydaje szybko i byle jak, aby pozbyć się wyrzutów sumienia… zaśmiecając odpadami i przedmiotami jednorazowego użytku okolicę i Ziemię jako całość…

Małe jest piękne. Pośpiech utrudnia widok. Zwolnij, a zobaczyć ukryte piękno pod nogami…

* latoś – z gwary mazowieckiej oznacza "tego roku". Tak mawiała moja babcia ojczysta (czyli ze strony ojca).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s