Uprzejmie donoszę, że widziałem pijawkę lekarską, w Samławkach.

pijawkasamlaw

Pijawka lekarska Hirudo medicinalis to gatunek chroniony w Polsce, więc donieść trzeba. A doniesienie naukowe, to po prostu opublikowana informacja a nie jakiś tam donos. Rzeczoną pijawkę, uwiecznioną na zdjęciu, spotkałem latem na polu pod Samławkami (brzmi prawie jak Skirławki). W małym, okresowym zbiorniku na polu, na skraju uprawy wierzby energetycznej (energia pozyskiwana z biomasy). W gumowcach byłem, więc się nie bałem. Wręcz ucieszyłem się z obecności tegoż bezkręgowca.

Pijawki lekarskie pamiętam z dzieciństwa, gdy z wujkiem pojechaliśmy na ryby do wiejskiego stawu, na karaski. Chyba szybko z wody wyskoczyłem, gdy nas pijawki „wywęszyły”. Później pamiętam z badań hydrobiologicznych, gdzieś w okolicy Górowa Iławeckiego. Zbliżyliśmy się tylko do zbiornika i nasz cień pojawił się na wodzie. Zaraz wypłynęły, takie piękne, duże, chyba mocno głodne. Nie było jednak honorowego krwiodawstwa.

Pijawka lekarska jest pięknie ubarwiona. Grzbiet ciemnozielony z sześcioma czerwono żółtymi lub brązowymi, podłużnymi pasami z czarnymi plamkami. Brzuszna strona ciała żółto-zielonawa i też z plamkami. Długość ciała dorosłych pijawek lekarskich dochodzi do 15 cm i 1-1,5 cm szerokości.

Stosowana była w medycynie ludowej a współcześnie wykorzystywana także w medycynie konwencjonalnej (hirudoterapia). Młode pijawki zjadają drobne bezkręgowce, później pasożytują na rybach i płazach, dorosłe odżywiają się krwią stałocieplnych kręgowców: bydła, koni i człowieka. Na te pierwsza czekają u wodopoju (pić się chce, zwłaszcza latem), na człowieka gdy przyjdzie się wykąpać lub łowić ryby. Żyje w nagrzanych, płytkich zbiornikach o mulistym dnie. Spotykana w gliniankach, starorzeczach czy wiejskich stawach. Preferuje małe jeziorka torfowiskowe.

Występuje nawet w dwu zbiornikach w Olsztynie, na ul. Radiowej i przy OSIRze, za Hotelem Relax.
Mamy więc w mieście nawet gatunki chronione. Wiele z tych stanowisk to efekt działalności człowieka – sam je poprzynosił, by mieć medykamenty pod ręką.

pijawkaPijawka rozcina skórę swoimi ostrymi szczękami i w trakcie ssania wydziela hirudinę (taka substancja białkowa) przeciwdziałającą krzepnięciu krwi oraz histaminę (powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i lepsze krążenie). Ponieważ pijawka wydziela także czynnik znieczulający, nie czujemy ugryzienia i wysysania krwi. Jest wiec pijawka lekarska małą fabryką biochemiczną i strzykawką w jednym. Ponieważ mogą roznosić chorobotwórcze i pasożytnicze organizmy, obecnie pijawki lekarskie w hirudoterapi są „jednorazowe”. Tylko dla jednego pacjenta… a potem… no cóż, „na przemiał”.

Właśnie ze względu na substancje znieczulające rozcięcia naszej skóry przez pijawkę nie czujemy. Dopiero pod koniec  pijawczego posiłku można poczuć lekkie swędzenie. Z ranki krew  sączy się jeszcze długo po odpadnięciu pijawki. W jelicie pijawka lekarska posiada uchyłki, w których magazynuje wyssaną krew. Dorosła pijawka po najedzeniu się może żyć nawet do 25 miesięcy bez pobierania pokarmu. Ot jaka to byłaby wygoda, najeść się na przykład w święta tak na cały rok…

Kokony z jajami składa samica w wilgotnej ziemi. W Polsce występuje w warunkach naturalnych tylko pijawka lekarska Hirudo medicinalis. Jednakże w hodowlach do hirudoterapii wykorzystuje się w kraju także Hirudo orientalis, która czasami wypuszczana jest do środowiska. U nas gatunek obcy, ale podobno się krzyżuje z naszą, rodzimą pijawką lekarską Hirudo medicinalis.

Pijawki lekarskie w medycynie stosowane były już w starożytności w Indiach i Chinach. W Polsce największe wykorzystanie pijawek w medycynie odnotowano w XIX w. Obecnie ponownie wraca zainteresowanie medycznym wykorzystaniem pijawki lekarskiej.

A dla ekologa pijawka jest gatunkiem wskaźnikowym, tak jak wiele innych.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s